127524055_794595107939692_7876141086518637726_n (Kopiowanie)
459980282_530623662819681_261626570207403682_n
460963522_535065322375515_146000984719253778_n
461162808_535065479042166_3115612433248668838_n
461433185_537891388759575_5996756616134013695_n
461433578_536748535540527_223556825185250524_n
462364249_546923464523034_1716432543360007334_n
462609012_546924264522954_5562114295866733921_n
464198661_554480313767349_4511273803562890932_n
464377289_558338940048153_594114684988229146_n
464976019_560576389824408_7252478303385448367_n
464850404_559824513232929_2165093225961827213_n
465015148_561427703072610_4810202136291254076_n
465024803_561427809739266_3605146700202207162_n
465433455_562143386334375_717345903340405980_n
465656590_566292459252801_1869340496790663_n
466796690_571135685435145_5044902940306744008_n
466172133_570330635515650_6860363544059454284_n
467323859_576364944912219_7715498822418694949_n
467692701_575597378322309_1430816800214448225_n
467894637_576365144912199_4712464784032826_n
468160065_579072584641455_2720087224030140892_n
468206600_579085784640135_2096532783940929433_n
468297362_578306791384701_4887114400562394242_n
468400652_580580101157370_913556992055669384_n
468475278_579083891306991_4613774792798997276_n
469794633_589805396901507_175214343379018103_n
469960011_589736806908366_1262744891509615147_n
470132171_590372906844756_2378963440266617295_n
470187187_591074573441256_3414303685426288780_n
127524055_794595107939692_7876141086518637726_n (Kopiowanie)
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

ul. Chrzanowskiego 7
04-381 Warszawa
tel: 022 810 08 80
p51@eduwarszawa.pl

Zaburzenia czucia - jaki wpływ mają na mowę?

1 października 2020, Autor: Administrator

      Jednym z elementów przesiewowych badań logopedycznych jest badanie sprawności aparatu artykulacyjnego czyli języka, warg, policzków, podniebienia. Badamy czy język unosi się do góry, czy potrafi precyzyjnie dotknąć jakiegoś wybranego miejsca w jamie ustnej (bo żeby dobrze artykułować trzeba precyzyjnie trafiać językiem w miejsce artykulacji danej głoski). Niby nic trudnego dla nas- dorosłych, dla wielu dzieci również jest to „bułka z masłem” jednak nie dla dzieci, od opisu których rozpoczynam swój wywód.
 
     Niektóre dzieci posiadają języki i nawet o tym nie wiedzą… Nie czują położenia języka w buzi, nie wiedzą w która stronę nim ruszyć, nawet lustro nie pomaga… patrzą, próbują wykonać „podnieś język do górnych zębów” a język idzie w bok, albo w dół. Dla mnie jako początkującej adeptki studiów logopedycznych od razu kojarzyło się to z tematyką afatyczną, zaburzeniem o charakterze korowym. Żeby martwić się czy dziecko jest z grupy ryzyka poważnych zaburzeń mowy, musimy widzieć szereg innych niepokojących objawów, zbadać funkcje korowe, którym  w tym wypadku daleko jest do bycia zaburzonymi. 
 
   Przez kilka miesięcy nie rozwiązałam swoich wątpliwości, jednak ćwiczenia języka razem z bodźcem dotykowym „język do palca/język za palcem” dawały efekty. Efekty jednak nie były dla mnie sukcesem, bo dalej nie rozumiałam czemu tak się dzieje. Nigdy nie zadowalało mnie skuteczne rozwiązanie problemu jeśli nie znałam przyczyny czemu on wystąpił. Wszystko wyjaśniło mi moje dziecko, wówczas 5- letnia dziewczynka obijająca się o meble, „kasująca” głową lusterka samochodów gdy szła w linii prostej, rozlewająca każdy płyn z każdego naczynia jakie podniesie i na końcu kręcąca się wokół własnej osi w tak zwanym „wolnym czasie”, wchodząca w każdą dziurę i każdy kącik, żeby tylko… POCZUĆ swoje ciało, mięśnie, stawy. Diagnoza SI, trochę literatury i wszystko stało się jasne. My logopedzi, specjaliści, wychowawcy i rodzice nie możemy zapominać, że dziecko jest całością, jego ciało to również jama ustna. Zawsze na małego człowieka należy się patrzeć holistycznie.
 
     Gdy rehabilitujemy dziecko z powodu niskiego napięcia mięśniowego i robi ono postępy: zaczyna raczkować, stawać, chodzić, należy mieć świadomość iż „rehabilitować” trzeba również mięsnie aparatu artykulacyjnego, bo one cierpią tak samo jak reszta ciała. 
 
     Jeżeli dziecko ma zaburzenia czucia głębokiego i nie czuje precyzyjnie swojej pozycji w przestrzeni, dlaczego język ma czuć. 
 
      W 1954 roku J. Lilly skonstruował specjalną komorę, która uniemożliwiała docieranie do ludzi znajdujących się wewnątrz bodźców czuciowych, wzrokowych, słuchowych, węchowych i smakowych. Ochotników umieszczono w roztworze chemicznym o głębokości 25 centymetrów w temperaturze 34,5 stopni Celcjusza- człowiek w takich warunkach zawieszony jest w „próżni zmysłowej”. Przez pierwsze 15 minut badani czuli odprężenie, potem skupiali się na odgłosach płynących z ciała: bicie serca, perystaltyka jelit, następnie zaczęli sami sobie dostarczać bodźców słuchowych, wzrokowych, przedsionkowych. Deprywacja sensoryczna jest trudna do zniesienia.
 
     Deficyty czucia bardzo utrudniają dzieciom funkcjonowanie głównie z powodu małej świadomości swojego problemu i niemożności zwerbalizowania tego. Dziecko z deficytem czuje, że jest coś nie tak starając się samodzielnie radzić sobie z kłopotem: zgrzyta zębami, zagryza wargi, zaciska palce, piszczy, ssie kciuk, a wszystko po to by podwyższyć napięcie mięśniowe i poczuć ulgę choć na chwilę.
 
     Osoby z deficytami czucia trzaskają drzwiami zamiast je zamknąć, rzucają przedmiotami, zamiast odłożyć, tupią mocno o podłoże zamiast delikatnie stąpać, biegają zamiast chodzić, wpadają na innych zamiast ich omijać, są wiecznymi poszukiwaczami bodźców.
 
     Dziecko, które ma dobre poczucie swojego ciała nie wpada i nie popycha innych, zna granice swojego ciała, nie ma resztek jedzenia na twarzy, jedzenie nie wypada z ust, bo trafia tam tyle ile się zmieści. Jest sprawne, pogodne i lubiane. Komfort bycia lubianym pomaga budować poczucie własnej wartości, inicjować kontakty z rówieśnikami i lepiej radzić sobie z rozwiązywaniem swoich trudności.
 
Jeżeli dziecko:
nie lubi czesania, obcinania paznokci i zabiegów pielęgnacyjnych,
wszystkie metki go „gryzą, kują”,
nie czuje, że po zjedzeniu loda jest całe w czekoladzie i mu to nie przeszkadza,
ma opóźniony rozwój mowy,
uwielbia chodzić bez butów lub tylko w butach,
zawsze mu za zimno lub zawsze za ciepło,
często się potyka, przewraca,
jego zabawy są „kłopotliwe” dla rówieśników,
lubi się intensywnie kręcić na karuzeli lub wręcz przeciwnie- szybko ma odruch wymiotny,
jest wybiórcze pokarmowo- toleruje tylko papki,
podczas jedzenia często się dławi, krztusi, ma odruch wymiotny,
robi wiele czynności bardzo powoli, jego ruchy wydają się nieskoordynowane i mało precyzyjne,
ma trudności ze skupieniem uwagi na dłużej,
po powrocie z przedszkola jest nadmiernie pobudzone, agresywne lub wręcz przeciwnie- bardzo zmęczone, mało komunikatywne,
ślini się, gryzie, ma tendencję do posiadania czegoś w jamie ustnej: dłoni, kołdry, misia
 
Może mieć zaburzenia integracji sensorycznej, a to z kolei może mieć wpływ na procesy uczenia się i zachowanie (proszę sobie wyobrazić czy byliby Państwo w stanie efektywnie pracować z sianem za koszulką?).
 
    Badania naukowe nie wnoszą jednoznacznej przyczyny wystąpienia tych zaburzeń, jednak w wywiadzie często obserwujemy takie obciążenia jak: zagrożona ciąża, poród kleszczowy i przez vacum, poród przez CC, żółtaczka, poród przedwczesny oraz nawet najmniejsze niedotlenienie okołoporodowe.
 
    W razie nurtujących pytań czy procesy integracji sensorycznej przebiegają prawidłowo u własnego dziecka, warto wybrać się do specjalisty, który albo rozwieje wątpliwości albo zaleci odpowiednią „dietę sensoryczną” i w zależności od głębokości zaburzeń dalsze postępowanie. 
 

Aktualizacja: 1 kwietnia 2025

Kontakt

Przedszkole Nr 51 "Misia Czarodzieja"

ul. Chrzanowskiego 7
04-381 Warszawa

tel: 22 810 08 80
e-mail: p51@eduwarszawa.pl

Mapa dojazdu

AAAAWersja dla niepełnosprawnych
× Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się o celach i zasadach ich wykorzystywania.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.